dodano: 2010-02-17 16:26
Nie wszyscy narzekają na tegoroczną zimową ZIMĘ. Dawno nie pamiętam takiego śniegu w stolicy. Lubię jak jest biało i trzeba przedzierać się przez zaspy. Lubię zmarznięte policzki i lubię poszuflować w śniegu. Chłopcy przecież bawią się w piasku. Ci więksi mają śnieg, bo w piasku nie wypada. I co że śnieg zasypał samochód i nie wiesz która kupa Twoja? Kilka machnięć szczotką i po sprawie. A że droga zasypana, nie można dojechać do własnego domu? Można zadzwonić po koparko-spycharkę, wyjdzie na czterech sąsiadów po 30 złotych. Warto się zmobilizować w tych niecodziennych sytuacjach zimowych. Następna zima za rok, albo za pięć-taka ZIMOWA. A jak smakuje potem herbatka, gdy już odwaliliśmy kawał roboty? Polecam-do łopat rodacy.